Sprytny żulik
  • Kilka dni temu spotkałem żulika, tzn. raczej to on mnie spotkał, kiedy stałem przy bankomacie. No i podchodzi do mnie żulik i byłem pewien, że mnie zapyta o kasę, ale nie: żulik - ma pan może poczęstować papierosem?
    ja - nie mam.

    No i tu nastąpiło to czego się spodziewałem od początku:

    żulik - a ma pan poratować jakąś kasą?
    ja - nie mam, mam same grube.
    żulik - no to przecież możemy w sklepie rozmienić.

    Jak widać żulików też ewolucja dopadła.

Dołącz do aktywnych!

Opowiedz nam ciekawą historyjkę z życia wziętą. Zaloguj się lub zarejestruj poniżej.

Zaloguj Zapisz się do nas!