Bedac w ostatnim czasie w moim rodzinnym miescie bylam swiadkiem ciekawego zjawiska :D
Otoz; Ide sobie ulica, a z naprzeciwka idzie dwoch malolatow kolo 15-16 lat obok nich jakas dziewczyna okolo 23 lata wchodzila do klatki w kamienicy. Jeden z chlopaczkow krzyknal do niej "chodz na minetke" i chcial sie zerwac do ucieczki. Ledwo sie odwrocil i z pelnym impetem przydzwonil glowa w stojacy znak drogowy. Dziewczyna oczywiscie chciala zareagowac na zart rzucony w jej strone, lecz kiedy zobaczyla dowcipnisia zwijajacego sie z bolu z rowalona glowa ryknela smiechem i powiedziala tylko " masz cwaniaczku! Bozia cie pokarala" ;)