Moja współlokatorka jechała tramwajem we Wrocławiu. W tramwaju siedział czarnoskóry student i na widok wsiadającej kobiety w widocznej ciąży wstał, żeby ustąpić jej miejsca. Nie zdążył jej jeszcze poprosić żeby usiadła, a sytuacje już wykorzystał jakiś stary moherowy beret. Na to student obrócił się, podchodzi do baby i mówi: - Przepraszam, ale ja ustąpiłem miejsca tamtej Pani. I pokazuje na kobietę w ciąży. Babka podnosi wzrok i mówi z pogardą: - W moim kraju, to się ustępuje miejsca takim ludziom jak ja. A on na to: - A w moim kraju takich ludzi jak Pani to się zjada : )